Artykuły

Wywiad z producentem prostowników i ładowarek marki STEF-POL

Wywiad z producentem prostowników i ładowarek marki STEF-POL

czwartek, 5 maja 2016, 09:30

STEF-POL specjalizuje się w produkcji prostowników i automatycznych ładowarek od 1980r. Firma STEF-POL posiada zgłoszenie patentowe w którym przedstawione rozwiązanie zapewnia bezpieczne i dokładne naładowanie akumulatora. Produkty firmy STEF-POL: zespoły prostownikowe, automatyczne ładowarki, zabezpieczenia akumulatora przed głębokim rozładowaniem i transformatory toroidalne posiadają certyfikaty uprawniające do oznaczania wyrobów znakiem bezpieczeństwa. Produkty firmy STEF-POL posiadają również certyfikaty kompatybilności elektromagnetycznej.


 

Wywiad w siedzibie firmy STEF-POL w Brwinowie z właścicielam Panem Stefanem Kozikiem przeprowadził redaktor naczelny portalu AkuBiz.biz Robert Mazurek

Robert Mazurek:
Na początek, gratuluje Panu zmiany strony internetowej www.stef-pol.pl. Jest zdecydowanie bardziej czytelna i praktyczniejsza.
Stefan Kozik:
Znamy się Robercie, więc proponuję abyśmy zrezygnowali z tej oficjalności i rozmawiali jak dobrzy znajomi. Jeszcze nie jest w pełni ukończona, ale jej aktualizacja była konieczna na co spory wpływ miał Marcin Skrzecz i mój syn Eryk.

Robert Mazurek:
Oczywiście, dziękuję. Kiedy przeprowadzka do nowej siedziby w Grodzisku.
Stefan Kozik:
Wszystko tak się ciągnie, że czasem …. trafia. Ale po ostatnich poprawkach jest plan że wiosną przyszłego roku będziemy działać w Grodzisku. Tam wszystko jest na ukończeniu

Robert Mazurek:
A jak pracownicy, duże zmiany z dojazdami ich czekają?
Stefan Kozik:
Zasadniczo to nie. Aktualnie miejscowi to tylko Irek, Grzesiek i Kamil, a pozostali są z Grodziska i okolic. Tyle lat oni dojeżdżali, to teraz będzie zmiana. Zresztą, co to za odległość.

Robert Mazurek:
Stefan, często (jako potencjalny klient) odwiedzam różne sklepy z akumulatorami w Polsce, i poza różnorodnością naklejek na akumulator typu neutral, to niemal wszędzie widzę Twoje prostowniki i  ładowarki, przynajmniej w kategorii Polskich producentów.
Stefan Kozik:
To miłe co mówisz i cieszy mnie jako producenta. Dla mnie ważna jest jakość produkowanych prostowników i ładowarek. Czasem słyszę od kolegów, że gdybym zwiększył napięcie ładowania miałbym mocniejszy produkt. Ale co w sytuacji gdy ktoś się zapomni i nie wyłączy prostownika lub dość intensywnie poładuje akumulator? Przy zbyt zawyżonych napięciach klient już po  kilku ładowaniach może mieć problem z akumulatorem. Ale niektórzy tego rodzaju praktyki traktują wyłącznie jako możliwość zwiększenia własnego dochodu.

Robert Mazurek:
Mam przez to rozumieć, że najważniejsza jest jakość, nawet kosztem zysku?
Stefan Kozik:
Dla mnie ważniejsze jest zadowolenie klienta. A jak klient jest bardziej zadowolony ode mnie, to ja jestem w siódmym niebie. Nawet jeśli klient dzwoni z reklamacją, że coś nie gra, to ja go wypytuję i wiem, że coś w tym punkcie piszczy i muszę na to zwrócić uwagę.

Robert Mazurek:
W ostatnim czasie spotkałem się z problemem a zarazem koniecznością ładowania jednym prostownikiem dwóch akumulatorów o różnych pojemnościach. W ten sposób trafiłem na serię prostowników MSM z firmy SEMI.
Stefan Kozik:
Firma SEMI Andrzeja Pietrzaka wyspecjalizowała się w ostatnim czasie w produkcji nietypowych prostowników. Jeśli w mojej ofercie nie ma prostownika lub ładowarki, której poszukuje klient to sam podsyłam Andrzejowi klientów, szukających pojedynczych nietypowych sztuk, często wykonywanych na zlecenie. Seria MSM o której mówisz to kilka niezależnych prostowników w jednej obudowie.

Robert Mazurek:
Jak sprawdzają się Twoje nowe prostowniki?
Stefan Kozik:
Prostowniki które produkujemy sprawdzają się na rynku. Teraz robimy urządzenia na wyższe prądy, 36V na 25A w automacie ale chcemy też przygotować podobne rozwiązania pod zwykłe kawasówki. Ludzie nie chcą kupować drogich przekombinowanych produktów. Zdecydowanie bardziej wolą proste o sprawdzonej konstrukcji. W zwykłym prostowniku ładowanie jest ustawiane skokowo, więc klient może samodzielnie ustawić sobie zakres ładowania na i będzie wszystko doładowane super.

Robert Mazurek:
Stefan, tak coś mi tam świta w pamięci, że na pomysł robienia prostowników pojawił się przypadkowo?
Stefan Kozik:
Dokładnie. Moim pomysłem na działalność było produkowanie nocnych lampek oświetleniowych. Miałem już wzory, wytłoczki i wszystkie formy. Lampa miała być wykonana z tworzywa wszystko było gotowe i dopięte do rozpoczęcia produkcji. Nawet nie pamiętam z jakiego powodu wybrałem się do sklepu motoryzacyjnego w Warszawie gdzie usłyszałem jak klient pyta sprzedawcę o prostownik. W odpowiedzi klient usłyszał, że nie ma prostowników i nie zanosi się aby coś się pojawiło w najbliższym czasie. Sprzedawca dodał, że od jakiegoś czasu szuka producenta prostowników w Polsce ale jakoś nie może znaleźć. A dodam Robercie, że były to lata 80te. Nie to co dziś, że jest wszystko w nadmiarze.

Robert Mazurek:
To był impuls?
Stefan Kozik:
Tak. Przemyślałem jeszcze raz temat lampek. Pojeździłem po rynku, sprawdziłem, że jest tego sporo i doszedłem do wniosku, że bez sensu będzie realizować ten pomysł. Wtedy szybko, ręcznie transformator nawinąłem, diody, blaszki. Z perspektywy dzisiejszej to był prymityw. Wyszedł ten prostownik i działał bez zarzutów. Z racji swojego miejsca pracy miałem rozeznanie o akumulatorach i łatwiej było mi dopasować prostownik do potrzeb rynku.

Robert Mazurek:
Co to za miejsce?
Stefan Kozik:
Pracowałem jako elektryk na konserwacji w Zakładach Akumulatorowych w Piastowie (obecnie ZAP SZNAJDER BATTERIEN SA) więc miałem bardzo dobre rozpoznanie swojego prostownika.

Robert Mazurek:
To aż dziwne, że nie skończyłeś w akumulatorach lub jako partner biznesowy Pana Lecha Sznajdera. Długo łączyłeś pracę na etat z własną działalnością?
Stefan Kozik:
Nie. Dość szybko skupiłem się na własnym biznesie. Pamiętam nawet dokładnie datę 20 grudzień 1980 zarejestrowałem działalność.

Robert Mazurek:
Jaki był Twój pierwszy prostownik? Pamiętasz jeszcze?
Stefan Kozik:
Nie był to jeden, to były dwa typy prostowników 12V  6A jeden a drugi 6V/12V 6A (widoczne na zdjęciu)

Robert Mazurek:
Sam wszystko robiłeś?
Stefan Kozik:
Tak. Takie były czasy. Więc zrobiłem kilkanaście sztuk, które spakowałem i pojechałem z nimi do Warszawy. W paru sklepach zostawiłem po kilka sztuk i umówiłem się z sprzedawcami, że podjadę za jakiś czas spytać o sprzedaż.

Robert Mazurek:
Jak wyglądały Twoje pierwsze wyroby?
Stefan Kozik:
Do wykonania pierwszego prostownika wykorzystałem obudowy po głośniku od adapteru. Czasy były takie, że należało wykorzystać i zaadaptować do produkcji to co było dostępne. Wiesz, nawet gdzieś mam jeszcze ten prostownik, w którymś pudle w magazynie. Poszukamy go później i z przyjemnością Ci go pokażę. Następnym prostownikiem, który produkowałem i sprzedawał się w ogromnych ilościach było to urządzenie,do którego obudowę zrobiliśmy z doniczki. To było tak niewiarygodnie ładne urządzenie, że gdyby dziś ktoś z nim przyszedł na jakiś serwis, to w zamian oddam mu nowy a z sentymentu tego bym sobie zostawił.
Mała anegdota w tym miejscu. Po ok.5 latach produkcji tego modelu dzwoni klient, że coś mu się stało z tym prostownikiem i podjechał by go sprawdzić. Przyjechał z żoną, a prostownik wyglądał jak nówka. Więc pytam czy on cokolwiek tym ładuje. Na co usłyszałem odpowiedź, że tak, a to że wygląda tak a nie inaczej to za sprawą żony, której tak się spodobał, że stoi w pokoju koło telewizora jak nie jest używany. Faktycznie ten model wyglądał naprawdę nieźle, jak mały odbiornik RTV. 

Robert Mazurek:
Jak wyglądała sprzedaż w sklepach w Warszawskich sklepach?
Stefan Kozik:
Po dwóch, może trzech tygodniach pojechałem z ciekawości zapytać czy się sprzedały. Wchodzę do jednego z słynniejszych sklepów motoryzacyjnych w owych czasach i pytam się czy są prostowniki? Od sprzedawcy usłyszałem, abym go nie denerwował z tymi prostownikami. Więc dopytuję, co się stało. Bałem się, że coś zrobiłem nie tak i ludzie jakąś awanturę zrobili. Pamiętaj, że w tamtych czasach telefon był luksusem, więc kontakt w pierwszych latach biznesu odbywał się od spotkania do spotkania. Sprzedawca dalej mówił, że prostowniki, które kilka tygodni temu wstawił mu „jakiś” producent rozeszły się tego samego dnia a facet się nie pokazuje. W końcu przyznałem się, że to ja jestem producentem. Sprzedawca dał mi do siebie telefon abym to ja dzwonił i pytał o sprzedaż a na dodatek złożył solidne zamówienie. Podobnie wyglądało w pozostałych sklepach.

Robert Mazurek:
Miałeś wtedy jakąś konkurencję?
Stefan Kozik:
Z tego co pamiętam to był producent pod Warszawą, w Białymstoku ZDZ i ktoś w Bielsku Białej.

Robert Mazurek:
Na chwilkę wrócę do produkcji. Bo jak wspomniałeś o obudowach z głośników i doniczek, to na myśl przychodzi mi pytanie o resztę podzespołów?
Stefan Kozik:
Obudów nie było, posiłkowałem się kupując co było zbliżone od firm które w tamtym czasie produkowały cokolwiek z tworzyw, jak choćby Kasprzak, od którego nabywałem w pierwszym okresie obudowy z drobnymi uszkodzeniami lub wadami. Kupowałem tafle płyt polistyrenowych, z których potem wykrajałem otwory pod przełączniki, wentylacyjne, amperomierz.

Robert Mazurek:
W przypadku twoich produktów czym różni się prostownik od ładowarki?
Stefan Kozik:
Prostowniki wykonane przez moją firmę przystosowane są do ładowania akumulatorów kwasowo-ołowiowych z płynnym elektrolitem i nie posiada ogranicznika napięcia, które wyznacza transformator. Ładowarka zaś w naszym wykonaniu to produkt przeznaczony do ładowania akumulatorów żelowych czy agm'ów, choć można i nimi ładować zwykłe akumulatory. W największym skrócie można powiedzieć, że ładowarka to prostownik z wbudowanym limiterem napięcia. Kiedyś dokładnie tak nazywano ładowarkę – prostownik z limiterem napięcia.

Robert Mazurek:
Zastanawiałeś się może nad produkcją ładowarek takich jak robi to Ctek?
Stefan Kozik:
Chodzi mi to po głowie. Z chwilą kiedy przeniesiemy produkcję do Grodziska, będziemy mieć znacznie większe możliwości, które pozwolą mi zatrudnić dodatkowych pracowników i rozpocząć tworzyć produkty tego typu. Puki co większość tego typu ładowarek produkowanych jest na dalekim wschodzie, a przynajmniej ich zasadnicze elementy jak w pełni uzbrojone i oprogramowane płyty główne. Dzięki takim zabiegom i skali produkcji ich koszty są znacznie niższe od  moich w przeliczeniu na sztukę, więc na tym polu z pewnością nie wygram.

Robert Mazurek:
Planowane zmiany?
Stefan Kozik:
Wiesz, dzięki temu, że współpracujemy z wieloma klientami od wielu lat, jak choćby z Twoją firmą Świat Akumulatorów, to mamy wiele informacji zwrotnych z rynku co należałoby zmienić, poprawić lub jaką nowość wprowadzić. Jednym z takich problemów nad którym pracuję teraz jest tak zwana konserwacja akumulatora przez ładowarkę. Ale na tym etapie to wszystko co mogę powiedzieć, zwłaszcza że Twój portal jest równie chętnie czytany przez ludzi związanych z branżą prostowników co i akumulatorowców.

Robert Mazurek:
Jak Twoim zdaniem będzie rozwijał się rynek prostowników i ładowarek?
Stefan Kozik:
Według mnie bardziej będzie się zwijał. Akumulatory mocno zmieniają się już, a będą ewoluowały jeszcze bardziej. Z pewnością będą rozwijać się pewne segmenty związane z segmentem EV, jednak zmierzch czeka takie domowe proste rozwiązania. Samochody są coraz bardziej skomplikowane, często stosuje się nawet dwa akumulatory w jednym aucie. Wyobraź sobie, że dojdzie do sytuacji, że producent samochodu udzieli 5cio letniej gwarancji na akumulator po której będzie trzeba obowiązkowo go wymienić. Integracja systemów doładowujących połączonych z odzyskiwaniem energii itd., to wszystko sprawi, ze będą rozwijały się przemysłowe rozwiązania. Dodaj do tego rynek pojazdów hybrydowych czy pojazdów elektrycznych, które na koniec dnia podłączysz do sieci i doładujesz z gniazdka. Dużo producentów maszyn, jachtów czy pojazdów będzie miało już zintegrowane systemy ładujące. Więc wiesz już co mam na myśli.

Robert Mazurek:
Oznacza to, że z roku na rok masz mniejszą sprzedaż?
Stefan Kozik:
Nie. W moim wypadku sprzedaż jest proporcjonalna do tego co dzieje się na rynku motoryzacyjnym i ogólnie w Polskiej gospodarce. Oba zjawiska mają równorzędny wpływ na moją sprzedaż. Tak to wygląda od lat. Co nie oznacza, że jestem pesymistą. W końcu w ostatnich latach wprowadziliśmy kilka nowych produktów, które niekoniecznie są prostownikiem czy ładowarką.
Ostatnio wprowadziliśmy EST-528  12V/80A i EST-529  12V/100A są to automatyczne ładowarki do stacji diagnostycznych gdzie muszą być zachowane dokładne progi napięciowe (kilka pozycji) podczas testowania samochodu.

Robert Mazurek:
Masz na myśli boostery i opornice?
Stefan Kozik:
Dokładnie tak. Zresztą pamiętam nasze rozmowy sprzed lat gdzie namawiałeś mnie do zrobienia opornicy, ale takiej jakiej nie ma nikt na rynku, by była z  możliwością zbadania poboru prądu i instalacji elektrycznej. I faktycznie jak zbadaliśmy rynek nikt czegoś takiego nie produkował więc zaczęliśmy pracę. Sporo czasu nam zeszło zanim powstał produkt, ale było warto – więc w nawiązaniu do tego sprzężenia zwrotnego z rynku pod postacią informacji i Ty masz udział w rozwoju mojej firmy. Boostery to także był pomysł, którego realizacja zajęła sporo czasu niemniej jednak warto było, bo cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku.

Robert Mazurek:
O co klienci najczęściej Cię pytają?
Stefan Kozik:
Odsiarczanie. Czy Pana produkt ma funkcję odsiarczania, to słyszę najczęściej.

Robert Mazurek:
Wyjaśnisz czytelnikom w dużym skrócie co oznacza pojęcie odsiarczanie?
Stefan Kozik:
Jasne. Odsiarczanie polega na impulsowym ładowaniu i rozładowaniu akumulatora na przemian co prowadzi do rozbicia krystalicznej struktury siarczanu ołowiu, proces ten może trwać dosyć długo w zależności od zasiarczenia akumulatora.

Robert Mazurek:
Szkolisz już następcę?
Stefan Kozik:
Eryka, mojego syna znasz. Świetnie się spisuje, zna firmę od podszewki. Na targach wielu zagranicznych kontrahentów rozmawia tylko po angielski, a ja należę do tego pokolenia, które preferuje  rosyjski, więc i tu Eryk jest niezastąpiony. Jest studentem II roku i kształci się w kierunku zarządzania biznesem. Mają dużo zajęć z finansów, a dzięki połączeniu tego z praktyką, którą ma w rodzinnym biznesie za kilka lat będzie właściwym człowiekiem do przejęcia sterów firmy. 

Robert Mazurek:
Czy eksport stanowi znacząca część sprzedaży w Twojej firmie?
Stefan Kozik:
Można powiedzieć, że kiedyś był dość znaczący, ze względu na udział wschodnich kontrahentów. Dziś to kilkunasto procentowy ale nie składamy broni i staramy się szukać również na zachodzie – także dzięki targom.

Robert Mazurek:
Produkty firmy Stef-Pol to w 100% Polskie wyroby?
Stefan Kozik:
Jeśli chodzi o produkcję, montaż i projektowanie to tak. Ale dziś większość komponentów elektronicznych typ; diody, rezystory, kondensatory, itd wszystko pochodzi z dalekiego wschodu.

Robert Mazurek:
Konkurencja w Polsce?
Stefan Kozik:
Znacząca cześć sprzedawanych w Polsce prostowników i ładowarek pochodzi z importu. Ale i w Polsce są nadal producenci. Elsin, Kowalczyk, Romstan, Masta,  i z tego co widzę to z rodzimych producentów byłoby tyle. Oczywiście jeszcze mój STEF-POL należy wymienić.


Robert Mazurek:
Jakie działania oceniasz za kluczowe w obsłudze klienta?
Stefan Kozik:
Przede wszystkim lojalność. Jeśli mam gdzieś klienta i zgłasza mi się ktoś inny z tego regionu odsyłam go do tego z kim już współpracuję. Zawsze mamy zapas towaru przed sezonem, przez co nawet Ci co odrobinę przespali złożenie zamówienia otrzymają towar do handlu. Uczciwość kupiecką względem naszych stałych klientów gdzie równoważnym elementem jest jakość współpracy i jej wielkość. Serce do tego co się robi, przez co mogą powstawać produkty za rozsądną cenę o bardzo dobrej jakości, jak choćby EST-305, EST-323, EST-507 z których jestem szczególnie dumny.
 
Robert Mazurek:
Dziękuję w imieniu czytelników portalu AkuBiz.biz, za możliwość przeprowadzenia z Tobą wywiadu
Stefan Kozik:
Cała przyjemność po mojej stronie i z tego miejsca pozdrawiam swoich klientów, którzy czytają portal AkuBiz.biz oraz zapraszam do współpracy firmy poszukujące dobrego Polskiego prostownika.

 

Czytaj także:

Jak odczytać datę produkcji akumulatorów

środa, 28 listopada 2018, 12:39 Jak odczytać datę produkcji akumulatorów

Jedno z najczęściej zadawanych nam pytań brzmi: Kiedy ten akumulator został wyprodukowany? Dla większości sprzedawców nigdy nie jest i nie będzie to problemem, aby poinformować klienta o dacie produkcji akumulatora, która jest bardzo ważnym...

AUTOPART Mielec

środa, 14 listopada 2018, 11:48 AUTOPART Mielec

AUTOPART, polski producent akumulatorów do wszystkich typów pojazdów, przygotował limitowaną serię akumulatorów do samochodów osobowych, która trafi do szkół technicznych. Szkoły otrzymają pełnowartościowe produkty, które mają służyć...